poniedziałek, 8 lutego 2016

'Apis' Mineralny peeling do ciała z czarnym błotem z Morza Martwego i lawą wulkaniczną - antycellulit

Zdecydowałam się napisać o jednym z najlepszych peelingów z jakich miałam okazję korzystać w ostatnim czasie i jest to  mineralny peeling do ciała 'Apis' z czarnym błotem z Morza Martwego i lawą wulkaniczną.



Dlaczego jest najlepszy? 
Skóra po jego użyciu staje się miękka i jędrna, a jego skład moim zdaniem nie stwarza zagrożenia:)  



skład: aqua, cetearyl alcohol & ceteareth 20, dead sea mud, lava powder, sal maris, grape seed oil, ginger root extract, coffea arabica extract, ivy extract, paullinia cupana extract, melilotus officinalis extract, calendula officinalis extract, linum usitatissimum extract, carbomer, glycerin, guar gum, betaine, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone, benzyl alcohol, parfum  

 

Przyjemnie się go stosuje, ma bardzo fajną konsystencję, dobrze się go rozprowadza i zmywa, nie podrażnia skóry i jest wydajny. Odnośnie zapachu, ciężko mi go opisać, pachnie po prostu  kosmetykiem, może jakimś kremem, ale nie jest on odrzucający.
Producent zaleca go szczególnie osobom, które mają problem z cellulitem- jeśli o to chodzi, to myślę, że może on pomóc, ale wiadomo, że sam masaż nie wystarczy. Zaleca się również jeść zdrowo, ruszać się i dbać o siebie.
Szczerze polecam, według mnie jest to produkt warty uwagi i swojej ceny.
A wy macie swoje ulubione peelingi, które mogłybyście polecić? :)

4 komentarze:

  1. thanks, napaka kawili-wiling impormasyon, maaaring maging kapaki-pakinabang para sa amin lahat

    OdpowiedzUsuń
  2. Skład ma w sumie całkiem ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba go wypróbuję :) Zapraszam do siebie: www.rebellious-anne.blogspot.com Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie blogiem i podzielenie się ze mną swoim zdaniem :)
Zapraszam ponownie ;*