niedziela, 21 kwietnia 2013

Bawełniana koszulka i jej zbawienny wpływ na włosy.

Hej!
Znalazłam na kilku blogach informację o możliwości zrobienia loczków za pomocą bawełnianej koszulki oraz posty, w których blogerki polecają nią zastąpić ręcznik.
Ostatnio wielu rzeczy próbuję, by dowiedzieć się co lubią moje włosy, więc postanowiłam sprawdzić jak zareagują na zmianę ręcznika.
Zaletą koszulki bawełnianej jest to, że wchłania ona wilgoć nie wysuszając przy tym włosów.
A o to co zrobiłam: umyłam włosy, nałożyłam odżywkę  i trzymałam pod koszulką bawełnianą 20 minut. Spłukałam włosy chłodną wodą, spryskałam małą dawką odżywki dwufazowej, by włosy lekko się mogły skręcić i o to co zobaczyłam (zdjęcie po umyciu oraz parę dni później - wybaczcie, ale nie czesałam ich :D):

                  Widać dokładnie miejsce od którego rozprowadziłam odżywkę, włosy są tam nawilżone. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, ponieważ nigdy mi się nie udało uzyskać takiego efektu, chodzi mi o naoczne nawilżenie włosów- zawsze były strasznie suche i szorstkie w dotyku!
     I dla przypomnienia i porównania, włosy z posta " Moje włosy straszą".



Dziewczyny, które przyglądały się moim włosom, na pewno wiedzą jakie były suche i jak tragicznie się prezentowały. Teraz uważam, że wyglądają o niebo lepiej- nie są idealne, ale z każdym dniem czuję, że jestem o krok do przodu.
Dlatego właśnie polecam wszystkim zmiany ręcznika na zwykłą koszulkę bawełnianą, dodatkowymi plusami jest niesamowita miękkość włosów, są sypkie i o wiele mniej się plączą oraz co najważniejsze dla mnie NIE PUSZĄ SIĘ !
Czy próbowałyście już tego sposobu? Co o nim myślicie? 
Chętnie poczytam, jak na Was podziałał :)