sobota, 16 marca 2013

Historia moich włosów

Dopiero przeglądając te zdjęcia, zdałam sobie sprawę jak bardzo zniszczyłam swoje włosy. Nigdy nie pragnęłam mieć długich i zawsze ścinałam je mniej więcej za ramiona. Pod koniec 2011 roku zapragnęłam to zmienić i nie niszczyć ich aż tak jak wcześniej(od zmieniania ich koloru chyba jestem uzależniona ;P). Farbuje włosy od około 14 roku życia i dopiero teraz zaczęłam robić większe przerwy miedzy farbowaniem,bo nie wiem tak naprawdę jaki kolor włosów mi najbardziej odpowiada i ciągle się zastanawiam czego chcę i w końcu zapragnęłam zapuścić włosy.
Mój naturalny kolor: 
Rozpoczęcie koloryzacji włosów:
Rozpoczęłam farbowanie od pasemek a następnie przeszłam na farbowanie całości włosów.
Pierwszy kolor farby, którą pokryłam całe włosy, to ciemny brąz,farba kupiona w zwykłym sklepie więc wyglądały prawie jak czarne.Ten kolor nosiłam ładnych parę lat na włosach.
Pierwsze rozjaśnianie po wcześniejszym farbowaniu włosów na ciemny brąz. 
  Rok 2005-2006
Włosy farbowane na ciemny brąz
Rozjaśnione pasemko.
Rok 2009 
Pasemka robione rozjaśniaczem
 
Rok 2010  
 Najlepszy czas dla moich włosów, ponieważ dłuższy czas robiłam tylko jakieś pasemka i rzadko farbowałam całość włosów,wyglądały naturalnie i ładnie.

Następnie było kolejne rozjaśnianie i farbowanie włosów na czerwono i niebiesko (niestety nie mam zdjęć z tego okresu). Następnie powrót do brązu i od czasu do czasu doczepiałam sobie kolorowe pasemka.
Rok 2011
Najgorszy rok dla moich włosów!
Znowu powrót do ciemnego brązu z rozjaśnioną częścią włosów. 
Pozwoliłam znajomemu wycieniować sobie włosy i to był mój wielki błąd, teraz będę długo czekać aż włosy odrosną... Koleś nie miał pojęcia o włosach, pierwszy efekt był całkiem fajny ale szybko się to zmieniło.

Następnie 2 razy pod rząd(jak nie więcej) nałożyłam rozjaśniacz na włosy z nadzieją,że nie będą pomarańczowe.Włosy były strasznie suche,dziwie się że mi nie odpadły,bo do tego męczyłam je prostownicą i suszarką. Oczywiście odradzam takie rozjaśnianie i od razu po tym dowiedziałam się,że istnieje super farba, dzięki której możemy pozbyć się "marchewkowych" włosów.
Skoro się dowiedziałam, że taka istnieje od razu ją nałożyłam na włosy i miałam swój upragniony odcień blondu.

Następnie doczepiłam niebieskie pasma.
(na tym zdjęciu widać kiepski stan moich włosów)
Kolejnym krokiem było ścięcie włosów i pofarbowanie ich dwukrotnie na rudo.Na zdjęciu widać, że włosy były tak zniszczone, że farba nie na wszystkie zadziałała.
 
Niedługo potem włosy pofarbowane na jasny brąz.
Pod koniec 2011 roku zaczęłam bardziej dbać o włosy,stosować płukanki,łykać suplementy, robić "wcierki" i maski na włosy.
 
Rok 2012
Włosy farbowane na chłodny brąz.
 
17 luty 2013
Włosy rozjaśniane farbą, a końcówki rozjaśniaczem oraz dawno nie widziany  odrost:)
Do idealnej długości zostało:
Odliczanie dat na stronę
Mam nadzieję, że uda mi się zapuścić długie i zdrowe włosy i mam głęboką nadzieję, że w końcu znajdę kolor, któremu zostanę wierna. Chciałam podziękować wszystkim dziewczynom za ich posty, bo dzięki nim jestem bardziej cierpliwa i wiem co robić, by polepszyć stan moich zniszczonych włosów.