niedziela, 4 sierpnia 2013

Pielęgnacyjna farba do włosów "Venita", kasztanowy brąz

To było do przewidzenia, że w końcu pofarbuję włosy farbą- znudził mnie już ten nijaki kolor moich włosów, a skoro dostałam farbę "Venita" postanowiłam ją wypróbować.
Nie będę się rozpisywać na temat samego składu farby, bo wszystko można sobie przeczytać ze zdjęć,ale wypowiem się odnośnie samego efektu jaki uzyskałam.


W opakowaniu znalazłam:
- farbę,
 - aktywator, 
- instrukcję, 
- rękawiczki.




Włosy po farbowaniu mają zdecydowanie za ciemny kolor, ale może to być efekt wcześniejszego farbowania henną, kolor jest intensywny- nie zmywa się, końcówki się rozdwoiły i ogólnie koloryzacja wysuszyła moje włosy, ale w dalszym ciągu nie tak bardzo jak henna.
 Zwracając uwagę na pokrycie włosów, nie mam żadnych zastrzeżeń ale mam nadzieję, że z czasem kolor się trochę zmyje.
 Farba "Venita" nie przebiła moich ulubionych farb Matrixa i Revlonissimo i nie mam zamiaru jej użyć ponownie.

Efekty:


Używałyście farb "Venita"?
Jakie są Wasze ulubione farby, a jakich nie polecacie?




14 komentarzy:

  1. Syoss zielone ale teraz chyba zastapil6je te z olejkami albo henna z deli dostepns w rossmanie ale to henna tylko z nszwy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się chyba już nie przekonam do farb drogeryjnych :|

      Usuń
  2. ja farbuję włosy tylko u fryzjera bo mam złe doświadczenia z samodzielnym farbowaniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam złe doświadczenia z fryzjerami :D

      Usuń
  3. Kolor bardzo ładny, tylko zdjęcie troszkę niewyraźne :) Nie farbuję włosów, ale mam w planie kupić bezbarwną hennę, która ociepla naturalny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jak zawsze mam problem z aparatem, ale głównie założyłam tego bloga z myślą o swoim zapuszczaniu włosów, by kiedyś móc sobie przypomnieć jakie miałam brzydkie włosy :D
      Ty nie musisz nic robić ze swoimi włosami, bo masz super :)

      Usuń
    2. No właśnie, zdjęcie niewyraźne :) I podobnie jak Martusia planuję też kupić bezbarwną hennę :D

      Usuń
    3. Ja pewnie jeszcze wróce do henny ale beda to brazy ;p

      Usuń
  4. mi udało sie wrócić do natury i mam święty spokój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozazdrościć, ale moje naturalne nie mają fajnego koloru :(

      Usuń
  5. Ja zawsze będę polecała hennę.
    Czuję, że za niedługo znowu zdam się na jej łaski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ona strasznie wysusza włosy, ale chyba też będę do niej wracać :)

      Usuń
  6. Ja obiecałąm sobie że narazie nie bede farbować ,ale kolorek tez już sąłby :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sobie obiecałam, ale jednak ten nijaki kolor mnie przekonał, by go zmienić ;p

      Usuń

Dziękuję za zainteresowanie blogiem i podzielenie się ze mną swoim zdaniem :)
Zapraszam ponownie ;*