wtorek, 18 czerwca 2013

OLEJ ZE SŁONECZNIKA- OCZYSZCZANIE ORGANIZMU

Tłuszcze roślinne transportują składniki odżywcze i dostarczają energii, a dodatkowo są zdrowsze niż tłuszcze zwierzęce. Olej słonecznikowy jest pozyskiwany z nasion słonecznika, ma jasnożółtą barwę i delikatny zapach słonecznika (cudowny!). Ma pozytywny wpływ na zdrowie, ponieważ obniża poziom złego cholesterolu, a jego ziarna mają wiele wartości odżywczych i witamin. Zawiera kwasy wielonienasycone, witaminę E oraz niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania przemiany materii kwas linolowy. Olej ten jest również wspaniałym źródłem witamin: B, B6, A, D, PP, zawiera także białko, nienasycone kwasy tłuszczowe i sole mineralne: potas, wapń, fosfor i żelazo, cynk (chroni skórę przed szkodliwymi warunkami środowiska).
Olej słonecznikowy jest składnikiem wielu kremów, ponieważ wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, zmiękcza i regeneruje naskórek oraz ma działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne.
W kuchni polecany jest do sałatek, surówek, gotowania i duszenia, nie jest jednak dobrym wyborem przy smażeniu oraz pieczeniu, ponieważ nie powinien być ogrzewany do temperatury wyższej niż 100° C.
(ja zrobiłam na nim popcorn i bardzo mi smakował). 

Zdjęcie sklepu "Zielony Nurt"

Osobiście olej słonecznikowy postanowiłam użyć do kuracji, polegającej na ssaniu go na czczo każdego ranka po ok. 10 minut (podczas wypluwania olej powinien mieć kolor biały).
 "Powszechnie uważa się, że za sukces stosowania tej metody odpowiedzialna jest błona śluzowa w jamie gębowej, przez którą następuje odtruwanie i oczyszczanie organizmu." Znalazłam te informacje na stronie internetowej (KL!K) i jeśli jesteście zainteresowane, to polecam uważnie przeczytać ten artykuł.
Do w/w metody przekonały mnie również następujące informacje:
" Stosując się do tej metody leczeniu poddawane są jednocześnie komórki, włókna oraz organy wewnętrzne. Proces ten zapobiega niszczeniu naturalnej mikroflory, powodującego niszczenie organizmu. Ssanie oleju pozwala na przywrócenie naturalnej równowagi biologicznej, która znacznie wydłuża czas życia człowieka.
Kuracja olejem słonecznikowym jest w stanie poradzić sobie z takimi chorobami czy przypadłościami jak: bóle głowy, zapalenie zatok, zapalenie oskrzeli, bóle gardła,katar, bóle zębów, krwawienie dziąseł, próchnica, zapalenie migdałków, tromboza – zakrzepica żył głębokich, przewlekłe choroby krwi, artroza, egzema, trądzik, choroby grzybicze, łuszczyca, choroby żołądkowe, choroby jelit, dolegliwości serca, problemy nerkowe, choroby kobiece, choroby płuc, dolegliwości wątrobowe, choroby układu nerwowego.
Kuracja olejem słonecznikowym nie tylko leczy istniejące już stany chorobowe ale również działa zapobiegawczo i profilaktycznie, chroniąc np. przed stanami zawałowymi, czy groźnymi naroślami."
Ja stosowałam tą metodę przez miesiąc i użyłam do tego oleju z pestek słonecznika, którego możecie kupić w sklepie "Zielony Nurt" ( http://zielonynurt.pl/pl/product/72/olej-z-pestek-slonecznika) i szczerze go polecam. Dodatkowo jeśli ktoś zdecyduje się na zakup jakiegokolwiek produktu z tego sklepu, po wpisaniu kodu BL100122 otrzymacie rabat wysokości 5 zł. :)


Odnoście kuracji, oczyszczanie czuć już podczas pierwszego płukania- czywiście nie cierpię na wszystkie dolegliwości podane wyżej ale zauważyłam, że nie mam kataru (przeważnie mam katar cały rok), bóle głowy się zmniejszyły i poczułam, odświeżenie jamy ustnej :)
Polecam chociaż spróbować tej kuracji, bo naprawdę są efekty, a olej szczególnie polecam kobietom dbającym o urodę, ponieważ zawarte w ziarnach słonecznika witaminy 
 wpływają dobroczynnie na włosy, skórę i paznokcie, a dodatkowo działają przeciwzakrzepowo i przeciwzapalnie. Osoby z trądzikiem również powinny się nim zainteresować, ponieważ w pewnym stopniu wpływa on na leczenie tego schorzenia.

piątek, 14 czerwca 2013

Henna "Khadi", Orzechowy brąz- podejście 2

Hej
Postanowiłam wykorzystać drugą połowę henny, która została mi po moim ostatnim farbowaniu, którego efekty możecie zobaczyć pod linkiem:  henna "Khadi" podejście pierwsze.
Ostatnio nie wyszło mi to najlepiej, więc tym razem postanowiłam odłożyć rozrobioną hennę na całą noc w szafce kuchennej i dodałam do niej łyżeczkę octu.
Umyłam włosy 2-3 razy szamponem z SLS, następnie nałożyłam hennę i trzymałam na włosach cztery godziny. Co jakiś czas podgrzewałam ją ciepłym nawiewem suszarki i wreszcie mogę powiedzieć, że moje włosy zostały pokryte odpowiednio orzechowym brązem.

Kolor włosów przed farbowaniem był mniej więcej taki (mniej więcej, bo moje włosy w każdym świetle wyglądają inaczej).


Dzień po farbowaniu, zdjęcie robione w domu i niestety oświetlenie jest kiepskie ale chciałam pokazać jak włosy lśnią i jakie się zrobiły puszyste :) Jak widać pokręciły się jeszcze bardziej, więc nie każdemu henna prostuje włosy.


Dwa dni po farbowaniu i po umyciu włosów
 (po lewej zdjęcie robione w domu z lampą błyskową i po prawej bez lampy).





Tak włosy prezentowały się w promieniach słońca, wciąż bardzo suche:(


 Po kolejnym myciu, trochę wilgotne i przesadziłam z olejkiem ale jestem zadowolona, że kolor w końcu dobrze chwycił moje włosy, teraz pozostaje mi je tylko dobrze nawilżać.



Jak wam się podoba kolor? Macie swoje ulubione kolory henny? Zastanawiam się, czy następnym razem kupić ten sam odcień, czy może pobawić się innym kolorem:)

sobota, 8 czerwca 2013

Sally Hansen Lakier Complete Salon Manicure Onyx Czarny Mat

Hej


Dziś chciałam zaprezentować lakier "Sally Hansen Complete Salon Manicure Onyx Czarny Mat".
Dostałam go ze sklepu internetowego www.nocanka.pl, na której można znaleźć o nim następujące informacje:

"To co powoduje, że ta seria lakierów jest taka wyjątkowa to to, że ma bardzo bogaty skład. Lakier stworzony jest na bazie kompleksu kreatyniny i minerałów, które zdecydowanie wzmacniają płytkę paznokcia. Tak jak nazwa serii lakier jest kompletny czyli jest top coatem,bazą, nadaje kolor, zawiera odżywkę stymulująca wzrost i wzmacniacz płytki.

Ponadto lakier ma technologię nawilżająca płytkę i nadająca jej więcej blasku o nazwie Vital Care. Dzięki niej paznokcie są bardziej elastyczne i bardziej odporne na łamanie i rozdwajanie . Związki silikonu i minerałów botanicznych uelastyczniają płytkę i jest ona mniej podatna na odpryski. Lakier trzyma się nawet do 7 dni!!!

Jedną z największych zalet tych lakierów jest ich świetny pędzelek, który umożliwia łatwe rozprowadzenie lakieru po płytce

Ta seria lakierów zyskała sobie szerokie grono użytkowniczek zarówno w domach jak i w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych

Pojemność: 14,7 ml. "

Miałam w swojej kolekcji dwa lakiery Sally Hansen i zawiodły mnie całkowicie, były zbyt gęste, schły strasznie długo, nie prezentowały się ładnie i szybko odpryskiwały z moich paznokci.
Ten lakier wybrałam, ponieważ nie miałam w swojej kolekcji jeszcze prawdziwego matowego lakieru, który ostatnio stał się bardzo modny. Nie jest to mat, jakiego oczekiwałam ale podoba mi się- same możecie ocenić oglądając zdjęcia poniżej.
 Lakier długo się utrzymuje, pięć dni nie odpryskiwał z paznokci mimo, że go nie zabezpieczyłam.
 Pędzelek jest gruby i ułatwia mi to malowanie, ponieważ mam dość szerokie paznokcie, więc jest o wiele szybciej.
Lakier jest lepszy niż wcześniejsze lakiery SH, schnie do dziesięciu minut, długo się utrzymuje, należy nałożyć jego dwie warstwy by efekt był zadowalający (nigdy nie nakładam jednej warstwy lakieru)  w innym przypadku pojawią się prześwity.
Jego minusem jest zmywanie, ponieważ prawie całe palce miałam czarne chcąc się go pozbyć.
Oto nasza gwiazda:

Tu możecie przyjrzeć się pędzelkowi:
Paznokcie pomalowane jedną warstwą lakieru:
Po pomalowaniu drugą warstwą:

Dołączam dodatkowo zdjęcia po zachodzie słońca ;)
Jak wam się podoba, próbowałyście lakierów Sally Hansen?

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Henna "Khadi", Orzechowy brąz- podejście 1

Hej
Ponieważ przerzuciłam się na bardzo chwalone farbowanie włosów henną, to grzechem byłoby nie spróbować najpopularniejszej wśród nich henny "Khadi". Oglądałam masę zdjęć i efektów na włosach i doszłam do wniosku, że orzechowy brąz najbardziej mi się podoba. Niestety nie wyszedł on u mnie tak jak chciałam, w sumie wyrównał mi kolor i pokrył rozjaśnione końcówki ale mimo wszystko jestem zadowolona.
Hennę przygotowałam według instrukcji, czyli zalałam ciepłą wodą (temp. 50 stopni) i dodałam łyżkę cynamonu, by zapach nie był aż tak odpychający. Nie będę się rozpisywać na ten temat, ponieważ już większość z Was wie jak to wygląda a jeśli nie, to wszystko jest napisane w instrukcji.

Ja na swoje włosy podzieliłam proszek na pół, więc na pewno farbowanie tą henną wykonam ponownie. Poniżej zamieściłam zdjęcia włosów przed i po koloryzacji, po końcówkach widać, że henna chwyciła ale następnym razem odstawie ją na całą noc by sprawdzić, czy efekt będzie taki sam.
 Nie przerażajcie się  moimi włosami, henna je strasznie wysuszyła, bo na ogół są bardzo suche ale staram się o nie dbać , poza tym moje włosy od tyłu zawsze wyglądają tragicznie :/ 

Poniżej wstawiłam Wam zdjęcia, byście mogły zobaczyć jak moje włosy prezentują się z innej perspektywy i standardowo widać wszędzie ich inne odcienie :D




Jeśli macie podobne włosy do mnie albo miałyście, to chętnie poczytam Wasze rady jak poprawić ich wygląd, szczególnie z tyłu- mam włosy wysokoporowate i bardzo suche ale mam nadzieję, że częstsze stosowanie henny również wpłynie na poprawę ich stanu :)

Prawie zapomniałam, że zostałam otagowana przez " Makijażowo", więc wywiązuję się i pokazuję co mam w torbie xD

Torebkę kupiła mi Mamusia na jakimś targu, czy czymś takim- bardzo mi się spodobała i musiałam ją mieć i mam! ;)
W środku jest niewiele rzeczy, zależy gdzie wychodzę ale obecnie zawartość prezentuje się następująco:
- mój ulubiony krem do rąk- Matrix Biolage,
- pomadka Catwalk Red- Orfilame,
- błyszczyk Glam Shine Volumizer- Loreal
- błyszczyk z lustereczkiem- Orofluido
Dziękuję za uwagę ;*